Żyjemy w czasach, gdy pod każdą strzechą, papą i inną blacho-dachówką gości mniejszy lub większy laptop, notebook,  tudzież jeszcze najczęściej popularny "blaszak", ogólnie sprzęt zwany potocznie komputerem. Jednak w erze miniaturyzacji zachodzi przedziwne zjawisko. Pomimo, że wszystko maleje w zastraszającym tempie, z tego się bardzo cieszymy, są jednak ewenementy, i nie są to fanaberie, że życzymy sobie, aby coś było większe, coraz większe. Dlatego dzisiaj zajmę się takim przypadkiem. Pod młotek trafił (nie dosłownie) najnowszy monitor firmy MANTA o oznaczeniu LCD-2401 o charakterystyce jak niżej:

Przekątna 24 cale, 51x32cm, 16:10
Jasność 400 cd/m2
Kontrast 10.000 dynamicznie
Kąt widzenia 170/160
Liczba kolorów 16,7mln
Czas reakcji 6 ms
Technologia MVA
Rozdzielczość 1920x1200
Sygnał wideo RGB analogowo/DVI cyfrowo
Zasilanie Wbudowny zasilacz 100-240V, 50/60Hz
Wymiary 46,5x57x25 cm (10,5x57x40 bez podstawy)
Waga 5,6kg
Typ mocowania Vesa
Multimedia Wbudowane głośniki 2x2W
Podstawa Regulowana w pionie
Pobór mocy Praca <100W, Gotowość <3W
OSD Tak, ustawiane

    
   Wielkość ekranu jest większa niż obowiązująca, jeszcze obecnie, przeciętna. Przekątna wynosi 24 cale przy formacie 16:10, a atrakcyjny wygląd całego urządzenia zapowiada się jeszcze przed rozpakowaniem sprzętu. Jak się później okaże, grafika na pudełku daje tylko przedsmak zawartości a zmysły zostaną bardzo mocno mile zaskoczone.

   Jak już Manta przyzwyczaiła użytkowników do solidnego opakowania, tak w tym przypadku jest… tak samo. Zawartość jest znakomicie chroniona, nie może być mowy o przypadkowym  uszkodzeniu zawartości przez niejednokrotnie niefrasobliwą obsługę transportową lub personel sklepowy.
  
   Wraz z monitorem użytkownik dostaje komplet przewodów. Przewód sieciowy, D-Sub, Audio. Oprócz tego opakowanie zawiera krótką instrukcję oraz kartę gwarancyjną a sama gwarancja opiewa na 24 miesiące.

  
   Jakkolwiek sam produkt, jak dalej doświadczymy, jest solidny, to jest to monitor LCD, w którym mamy, wynikającą z technologii,  delikatną matrycę ciekłokrystaliczną z naniesionymi na niej milionami tranzystorów. Każdy punkt świecący sterowany jest umieszczonym na nim bezpośrednio tranzystorem (w uproszczeniu). Aby być dokładniejszym to na każdy punkt, który mózg rejestruje w normalnych warunkach jako jeden, składają się trzy subpiksele, które sterowane są niezależnie.

   Monitor MANTA LCD-2401 posiada rozdzielczość matrycy 1920x1200 punktów. Stanowi to trochę więcej niż standard FullHD. Z uproszczonego obliczenia wynika oszałamiająca liczba elementów – 6,9 miliona samych elementów aktywnych. A każda komórka sterująca to nie tylko ten jeden tranzystor. Cała ta skomplikowana struktura mieści się na powierzchni 24 calowego ekranu "napylona" od wewnątrz. Chwila spędzona z lupą dowiodła, że monitor testowy, będący losowo wybranym egzemplarzem, nie posiada uszkodzonych pikseli. 100% jest dobrych, co jednak dobrze świadczy o producencie matrycy.

   W związku z wymiarami tego ekranu subpiksele są super małe. Im mniejszy punkt tym jego jasność (a właściwie jego zdolność przepuszczania) musi być większa aby monitor dysponował dobrą ogólną jasnością. W przypadku tego monitora, dzięki nowoczesnej technologii, udało się uzyskać jasność na bardzo dobrym poziomie 400cd/m2. W praktyce oznacza to że ten monitor dysponuje ogromnym zapasem jasności. Fabrycznie jego jaskrawość ustawiona jest na połowę. Przy tak dobranej wartości można już komfortowo grać i pracować. Jednak do długotrwałej pracy okaże się, że w rzeczywistości będzie trzeba jeszcze jaskrawość obniżyć. 30% wydaje się wartością w praktyce optymalną z czego wynika optymalna jasność 130cd/m2. Ale cały czas dysponujemy olbrzymim zapasem, który będzie można wykorzystać w bardzo nasłonecznionym pomieszczeniu. Pracy w pełnym słońcu sprzyja też super czarna powłoka ekranu, ona jest naprawdę czarna i pochłania wszelkie niepożądane refleksy. Jest to powłoka matowa, ale nie całkiem. Posiada delikatny połysk. Wydaje się, że konstruktorzy zdołali osiągnąć znakomity kompromis pomiędzy powłoką matową, ale nie odwzorowującą  dobrze kolorów a ekranem glare. Kolory odtwarzane są znakomicie.

   Pomiar zaprzyjaźnionym kolorymetrem potwierdził tylko to co oko zobaczyło. Krzywe poszczególnych kolorów są prawie proste i niemal się pokrywają. Świadczy to właśnie o dobrym odwzorowaniu kolorów i bez przekłamań. Pomiary nierównomierności w poszczególnych rejonach ekranu również wykazały wzorcową wręcz równość tego podświetlenia.

  
   Nie będzie zbyt śmiałym stwierdzenie, że monitor ma bardzo, ale to bardzo, atrakcyjny wygląd zewnętrzny. Jest po prostu kwintesencją elegancji, prezentuje się dostojnie i statecznie. Gusta są różne, ale to musi się podobać. Czarny jak smoła ekran otoczony jest wąską ramką wykończoną na modny wysoki połysk. Równie wysoka czerń nie pozwala na nadmierne refleksy światła, a prezentuje się znakomicie. Akcenty z aluminium (plastykowego) jeszcze dodają elegancji i urozmaicenia. Wszystko skomponowane jest z dużym smakiem a samo wykonanie całości jest wysokiej jakości.

   Płaska podstawa pewnie utrzymuje całość w równowadze. Monitor dysponuje regulacją położenia w pionie. Nie jest to duży zakres ale w praktyce wystarczający ze względu na dużą przekątną samego panela, jak również bardzo dobre kąty widzenia. W poziomie, w razie potrzeby, trzeba obracać po prostu cały monitor, który jednak jest stosunkowo lekki. Aby go przesunąć należy go delikatnie unieść, bowiem podgumowany spód stara się skutecznie utrzymywać monitor w ustalonym położeniu.

Powiększ Powiększ

   Dobrze wkomponowane przyciski, w centralnym punkcie z przodu, pozwalają na dotarcie do wszystkich ustawień parametrów elektrycznych monitora. Tutaj znajduje się również wyłącznik zasilania oraz niebieska dioda świecąca sygnalizująca aktualny stan pracy. Światłem ciągłym oznajmia pracę, migając sygnalizuje tryb oszczędzania energii, ekran jest wtedy wygaszony, oraz ostatni stan - wyłączenie monitora, dioda nie świeci.

   Pobór mocy w czasie pracy, podawany jest przez producenta na poziomie <100W. Pomiar rzeczywisty wykazał wartość 87W, niezmienną od poziomów regulacji. Ta niezmienność jest właściwością większości paneli LCD z podświetleniem CF. Pobór mocy można uznać z niewielki biorąc pod uwagę dużą przekątną ekranu i jego dużą jasność, a i wyśrubowane parametry matrycy, oraz zastosowana technologia wymagają odpowiedniej mocy podświetlenia. Moc w trybie standby wynosi wg producenta zaledwie 3W.

   Transmisja sygnału z komputera może odbywać się na dwa sposoby. Analogowo za pomocą dołączonego kabla D-Sub, oraz cyfrowo za pomocą kabla DVI. Drugi sposób jest bardzo polecany. Jednak taki kabel trzeba zakupić we własnym zakresie, bowiem producent go nie załącza do kompletu, a szkoda.

   Wszelkie gniazda przyłączeniowe znajdują się oczywiście z tyłu monitora, a każdy wtyk podłącza się pionowo od dołu. Nic nie wystaje poza obrys obudowy, tak że możliwe jest proste powieszenie monitora wprost na ścianie, jeśli było by takie życzenie. Urządzenie dysponuje stosownymi ku temu gwintowanymi otworami w swojej tylnej części. Otwory wentylacyjne rozmieszczone są w taki sposób, że monitor może całkowicie przylegać do ściany bez uszczerbku dla prawidłowej wentylacji wnętrza. Z tyłu znajduje się też organizer przewodów, czyli zaczep pozwalający na ich uporządkowane wyprowadzenie w dół.

   Jakkolwiek monitor działa doskonale w obydwu trybach to zawsze tryb DVI będzie o wiele lepszy. Obraz jest ostrzejszy, karta graficzna steruje indywidualnie każdym punktem matrycy, a sam sygnał jest przesyłany bez dodatkowych przekształceń w postaci cyfrowej. Odpadają dodatkowe regulacje fazy zegara, przesuwania obrazu względem ekranu i innych parametrów z tym związanych i nieodzownych w trybie analogowym. Istnieje wprawdzie w trybie analogowym automat, który robi samodzielnie te regulacje za człowieka ale czasem dodatkowa interwencja będzie potrzebna. Przy połączeniu cyfrowym pozostaje tylko  ustawienie najlepszej rozdzielczości, w tym przypadku 1920x1200 punktów. W praktyce monitor dość dobrze również radzi sobie w innych rozdzielczościach, wystawiając na próby algorytm skalujący. Zawarty algorytm jest nad podziw sprawny.  W większości, nawet dziwnych rozdziałek, obraz zaskakuje ostrością. Do tego stopnia, że przy włączonej przykładowej grze nie było widać, że początkowo ustawiona jest inna rozdzielczość jej wyświetlania niż ta optymalna. Jest to dobra wiadomość dla graczy dysponujących słabszym sprzętem. Jakkolwiek pulpit z reguły może pracować w rozdzielczości maksymalnej to, przy słabszym sprzęcie, swobodnie można grać przy trochę niższej nie degradując zbytnio odczuć estetycznych. Jednak praca w rozdzielczości natywnej będzie zawsze tą pożądaną.

   Za pomocą przednich przycisków można w razie konieczności wyregulować monitor i przystosować do własnych potrzeb. Prawie wszystkie ustawienia dostępne są poprzez nieskomplikowane menu graficzne.


Dla trybu DVI:
  • Jasność obrazu
  • Kontrast obrazu
  • Reset do ustawień fabrycznych
  • Temperatura kolorów - 6500K, 9300K, Własne - czerwony, niebieski, zielony
  • Język - bez polskiego
  • Pozycja OSD w pionie i poziomie
  • Czas znikania OSD
  • Głośność wbudowanych głośników

Dodatkowo dla trybu analogowego dostępne są ustawienia:

  • Faza
  • Zegar
  • Pozycja pozioma obrazu
  • Pozycja pionowa obrazu
  • Automatyczne ustawienie koloru

Bezpośrednio, bez wchodzenia do menu, jak również i w samym menu, jest dostęp do wymuszonej autokonfiguracji obrazu w trybie analogowym oraz proste przełączanie wejść DVI - D-Sub.

 

A jakie odczucia czekają na użytkownika w podstawowych zastosowaniach?

   Na pierwszy ogień prace biurowe połączone z rozrywką internetową. Muszę przyznać, że od razu użytkownik zostaje  przytłoczony ogromem pulpitu i możliwościami z tym związanymi. Jest to ogromny obszar do wykorzystania. Praca staje się nad wyraz komfortowa, można w ogóle przyjąć lepsze i wygodniejsze modele pracy. Ogromna rozdzielczość daje swobodny wybór w rozmieszczaniu różnych okien. Równoczesna praca z wieloma aplikacjami staje się łatwiejsza i przyjemniejsza. W połączeniu z jakością i ostrością obrazu, śnieżnobiałą bielą tego co ma być białe, a intensywnym kolorem tego co kolorowe, zupełnym brakiem smużenia przy przewijaniu stron, napawa to wszystko po prostu radością.

   Innym i zapewne częstym zastosowaniem będzie oglądanie filmów, dostępnych bezpośrednio z sieci jak również z dysku komputera. Tutaj również nie zawiedziemy się, a dysponując odpowiednio dobrej jakości materiałem efekt będzie zapierać dech. Ogromna wartość dynamicznego kontrastu i jaskrawości oraz proporcje ekranu 16:10 pozwalają na w pełni komfortowe oglądanie filmów. Tym bardziej, że ważna w tym przypadku czerń jest również na przyzwoitym poziomie, a jej równomierność jest bardzo dobra.

   A jakie odczucie będzie miał gracz? Chyba jak najlepsze. Nie jestem namiętnym graczem, ale specjalnie sprawdziłem zachowanie się panelu zwłaszcza na szybkich grach akcji. Osobiście nie zauważyłem czegoś co by w rozgrywce miało przeszkadzać. Nie ma mowy o żadnym smużeniu a i dynamika obrazu pozwala tylko cieszyć się niczym nie zmąconą rozrywką,  w czym jeszcze wybitnie pomaga szeroki obraz.

   W tych ostatnich zastosowaniach przyda się na pewno informacja, że monitor dysponuje dość dobrymi kątami widzenia, co może się przydać przy rozrywce w szerszym gronie. Producent podaje kąty 170/160 w poziomie i pionie. Cóż było robić,  stanąłem na fotelu aby to sprawdzić najpierw z góry. Wyczyn karkołomny bowiem fotel obrotowy. Pośpiesznie również sprawdziłem od dołu, w czym wydatnie pomogła grawitacja. Będąc już w najniższym położeniu uwieczniłem ekran również z dołu, zaraz po powrocie świadomości. Z kątami bocznym poszło już łatwiej. Po tych krótkich ćwiczeniach mogę śmiało stwierdzić, że kąty są więcej niż zadawalające i w rzeczywistości wygląda to dużo lepiej niż na załączonych zrzutach. Nawet ekstremalnie z boku albo góry czy dołu obraz nie traci praktycznie na jakości.

 

   Zaintrygowały mnie te wysokie parametry. Producent nie podał jaki typ panelu został zastosowany, a jest to dość istotna kwestia, bowiem główne trzy rodzaje różnią standardowo się dość znacznie. Śledztwo wykazało, że monitor dysponuje panelem P-MVA, a zatem wszystkie odczucia jakby potwierdziły się. Technologia ta jest właśnie gwarantem tych doskonałych właściwości. Matryce te uznawane są za najlepiej odwzorowujące barwy i mają bardzo szerokie kąty widzenia. W najbardziej popularnych matrycach TN ułożenie ciekłych kryształów jest nieuporządkowane, natomiast w wypadku tej technologii jest wielokierunkowe, dzięki czemu w obrazie nie ma widocznych pikseli i sam obraz jest bardzo spójny, ale generalnie takie panele są trochę kosztowniejsze.

   Jednak do tej wielkiej beczki, którą napełniam miodem od początku, ale zasłużenie, dodam tym razem małą łyżeczkę dziegciu. Mam na myśli głośniki wbudowane w monitor. Trzeba z ręką na sercu przyznać, że tutaj konstruktorzy się nie popisali, a sprawę potraktowali po macoszemu. Spodziewałem się czegoś więcej, trochę większych tych głośników, spora przecież obudowa powinna  to umożliwić. Słychać że gra czysto, ale brak choćby basów. Taką jakość spotkamy w prawie każdym monitorze. Ale zważywszy na pozostałe, doskonałe parametry pozostaje mały niedosyt. Wprawdzie awaryjnie można spokojnie z wbudowanych głośników korzystać ale melomani zachwyceni nie będą. Tutaj można było zrobić więcej.

 

Reasumując:

   Więcej niż FullHD 1920x1200 w proporcjach 16:10, 24 cale i atrakcyjna cena przy zachowaniu dobrej jakości – znakomicie dobrane parametry. Standardowy wyświetlany tekst nie jest za mały. Równocześnie ten panel dostarcza komfortu i wiele miejsca na pulpicie. Praca staje się przyjemnością, nie wspominając o graczach i oglądaczach. Monitor MANTA LCD-2401 ze swoim bardzo atrakcyjnym wyglądem i wykończeniem jest dodatkowo ozdobą pomieszczenia, w którym stoi dodając wrażeń estetycznych.  Wielkość ma ogromne znaczenie, jest jak najbardziej na miejscu w pozytywnym znaczeniu.

 

<>REKLAR